- Inwestujemy w innowacje, to nam pomoże rozwijać nasze firmy. Odczuwamy spadek sprzedaży produktów śniadaniowych, ale nie zamierzamy poddawać się na tym rynku. W kolejnych miesiącach wejdziemy w kolejną kategorię w tym segmencie - zapewniał podczas panelu Jarosław Kapitanowicz.
Szef Graala, Bogusław Kowalski, jest zdania, że w biznesie należy odważnie działać, a jednym z takich działań są oczywiście inwestycje.
- W trzy lata kupiliśmy osiem firm. Po tym zakupie musieliśmy dużo inwestować, żeby poprawić sytuację wewnątrz firmy, w modernizacje przejętych zakładów, jako lider rynkowy w branży rybnej musieliśmy być liderem inwestycji związanych z innowacjami, inwestowaliśmy w automatyzację produkcji, nowe opakowania, poprawę jakości i bezpieczeństwa oraz wiedzę i umiejętności naszych pracowników - wyliczał szef Graala.
Czy warto było?
- Warto! Jednak zalecam głęboki rozsądek przy okazji akwizycji, by koszty amortyzacji nie zjadły rentowności, żeby potencjalna transakcja miała biznesowy sens. Są narzędzia do tego stworzone jak np. kontroling. Do ryzyk zaliczyłbym inwestycje w produkty, których żywotność może się szybko kończyć. Ryzykowne są również dotacje unijne, 60 proc. finansowania inwestycji ze środków UE, to kusi. Jednak po zakończonej inwestycji dana firma musi udźwignąć koszty utrzymania urządzeń, zakładu. Inwestycje powinny zwrócić się w okresie nie dłuższym niż trzy lata. Ale są inwestycje strategiczne, które często decydują o tym czy firma będzie się rozwijała czy nie - to są inwestycje w jakość i bezpieczeństwo produktu - twierdzi Bogusław Kowalski.